niedziela, 3 czerwca 2012

BLOGówka 3.06.2012 r.


Aby tchnąć tu nieco więcej życia, wzbogacając bloga o kilka świeżych informacji, dziś publikujemy nasz subiektywny przegląd mediów.

Jednak do 67-lat
Mimo że prezydent Komorowski spotkał się z Piotrem Dudą, przedstawicielem Solidarności, ustawa mówiąca o zwiększeniu wieku emerytalnego do 67-lat została już podpisana. Po krótkim sporze rzeczników prezydenta i reprezentantów NSZZ, o tym, kto kogo zaprosił, historia ta prawdopodobnie dobiegnie końca. Ciekawe o ile % wzrosło poparcie Komora, tylko za to, że zlitował się i porozmawiał z reprezentantami narodu…

Towarzysz Bolek
Bajka o Bolku i Lolku to nuda, w porównaniu do historii związanej z towarzyszem Bolkiem. Dr hab. Sławomir Cenckiewicz otrzymał dokumenty, które sugerują, że wspomnianym „współpracownikiem” był niejaki Lech W. Najsłynniejszy elektryk, zwany dalej Wałęsą mimo to straszy kolejnymi procesami. Nie zniechęciło go nawet 700 podpisów dziennikarzy i ludzi nauki, którzy twierdzą, że to właśnie on był tw. Bolkiem.

Walka z przestępczością w Gwatemali
Trzeba przyznać, że gwatemalscy politycy są bardzo pomysłowi. Wpadli bowiem na pomysł, iż legalizując narkotyki, zmniejszą przestępczość w swoim kraju. Ciekawa koncepcja, nieprawdaż? Aczkolwiek na razie zlikwidowano plantację maku w miasteczku Tuinina.

środa, 30 maja 2012

Polityka: Kosowo jest serbskie

Od czasu do czasu warto przyjrzeć się polityce ze świata, a nie tylko naszego bagienka. Dziś postaram się jednak wybiec dalej, aniżeli spekulacje „pani ministry” Muchy, dotyczącej tego, gdzie będą mieszkać rosyjscy piłkarze, bądź o marszu rosyjskich fanów przez Warszawę. Wybiegniemy też nieco dalej w wątki historyczne, nie tłumacząc Barackowi Obamie, czy istniały „polskie obozy śmierci”. Tym razem chciałbym zwrócić Waszą uwagę w stronę jakże spornego Kosowa.

17 lutego 2008 roku Kosowo ogłosiło swoją niepodległość. Sprawa nie była jednak na tyle oczywista, aby każdy od tak to zaakceptował. Polscy politycy ustosunkowali się do tej kwestii dopiero po kilku dniach, choć decyzja, która zapadła pozostawia według mnie wiele do życzenia. Niech najsilniejszym argumentem w tej kwestii będzie fakt, iż nawet ONZ do dziś oficjalnie nie przyznał, że suwerenność Kosowa, to oczywista 
kwestia.

czwartek, 24 maja 2012

Społeczeństwo: Ku ochronie życia i rodziny


Rozumiem, że świat się zmienia, a wraz z nim nadciąga nowe. Tyle tylko, czy mamy prawo przyzwalać na to, aby nowoczesność niszczyła to, co najważniejsze? Aczkolwiek, jeśli dla Ciebie Drogi Czytelniku są to pieniądze, w tym tekście niestety nie znajdziesz nic dla siebie. Słowa te są bowiem skierowane do osób, które szanują swoją rodzinę i życie człowieka.


Może i powyższy wstęp brzmi trochę patetycznie, ale żeby nie popadać w zbyt nostalgiczny ton, postaram się też o szczyptę ironii. Co zaś będzie przyczyną dzisiejszego wywodu? 2 czerwca i warszawska Parada Równości.  Nie tylko aktywiści, narodowcy i patrioci powinni sprzeciwiać się tego typu przedsięwzięciom. O normalny kraj powinna walczyć każda rodzina. Czy ktoś z nas chciałby mieć syna, albo brata geja? Nie pozwólmy więc, aby dewianci propagowali swoje chore postawy. Zarówno młodzi ludzie, jak i dzieci, które będą miały okazję zobaczyć marsz zboczeńców, zwany Paradą Równości, z pewnością nie powinny zapisywać go w swojej pamięci, jako coś pozytywnego. Czy ktoś z nas chciałby być świadkiem gwałtu? Oglądanie całej rzeszy (oby tylko nie poczuli się neofaszystami) zwyrodnialców jest wydarzeniem analogicznym.

środa, 4 kwietnia 2012

Film: Strach przed... Wymiotami?


Krew, dużo krwi, a będąc szczerym jej wiadra! Dorzućcie do tego jeszcze sporą dawkę jęków, wyprutych flaków i fekaliów, a będziecie patrzeć na obraz kina, które miało straszyć. Piszę w czasie przeszłym, ponieważ dla mnie współczesne horrory nie mają nic wspólnego ze strachem i odczuwaniem lęku przed nieznanym, a służą jedynie sprawdzaniu wytrzymałości żołądków widzów. Dlaczego tak się stało i czy dzisiejszy miłośnik horroru to bezwolna kukiełką, która podskakuje radośnie na widok cierpienia? Próba odpowiedzi, podparta sporą dozą przykładów, poniżej.

Wczoraj...

Jako dziecko miałem dość sporą paletę filmów, na które nie mogłem patrzeć, a sama myśl o nich powodowała u mnie niekontrolowaną gęsią skórkę. ,, Egzorcysta", ,, Piątek 13", czy ,, Omen" były dla mnie traumatycznym przeżyciem, którego nie chciałem nigdy przeżyć. Oczywiście z wiekiem lęk minął i uważam te filmy za bardzo dobre, ale moje wspomnienia idealnie pokazują to, czym był kiedyś horror. Kino grozy miał wzbudzać lęk i niepokój. Widzowie doskonale zdawali sobie sprawę( zresztą nadal tak jest), że to co widzą na ekranie to fikcja, jednak pomimo tego się bali. Oczywiście w tych filmach niekiedy występowały krwawe i obrzydliwe sceny( choćby kontrowersyjna do dzisiaj masturbacja krzyżem z ,, Egzorcysty"), jednak widz nie czuł się nimi przytłoczony tak jak dzisiaj i miały one jakiś cel.

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Polityka: Komunizm XXI wieku


SystemAutomatycznegoKOdowania

Nadchodzi wiosna, choć za oknem deszcz ze śniegiem, czas przełamać naszą stagnację. Dzisiejszy odcinek SystemuAutomatycznegoKOdowania skupi się szczególnie na polityce, łącząc ją z wątkami moralnymi.


Miniony weekend okazał się bardzo zaskakujący dla piłkarskich fanatyków. Od pewnego czasu kibice Polonii Warszawa są kojarzeni z lewicowymi środowiskami. Mimo iż wśród fanów z ulicy Konwiktorskiej jest wielu członków warszawskiej ANTIFY, w trakcie ich spotkań mogliśmy ostatnio dostrzec flagi z krzyżem celtyckim, czy też przekreślonym sierpem i młotem. To właśnie to ostatnio płótno było powodem niedzielnej afery. Nie od dziś wiadomo, że w szeregach PZPNu można doszukać się wielu czerwonych aparatczyków. Jeden z nich był delegatem na niedzielnym meczu Polonii ze Śląskiem Wrocław. Andrzej Szczepański (bo o tym obserwatorze mowa), najwidoczniej poczuł się urażony, kiedy na płocie ujrzał hasła krytykujące jego ideologię. Mimo że propagowanie komunistycznych haseł jest zakazane prawnie, przejawy krytyki tego systemu również są karane.

piątek, 23 grudnia 2011

Społeczeństwo: Świąteczny czas

Koniec roku zbliża się szybkimi krokami, ale zanim będzie nam dane rozpocząć wszystko od nowa i żywić nadzieje związane z najbliższymi 366 dniami, musimy poradzić sobie ze świętami. Tak, dobrze przeczytaliście: poradzić sobie. Nie wiem dlaczego, ale święta Bożego Narodzenia nie dają mi już tyle radości co kiedyś. Nadal jest to bardzo mile spędzony czas, jednak brakuje mi w nim magii jaką cechowały święta, które przeżywałem jeszcze 10 lat temu. Teraz jest jakoś inaczej...



Na samym początku chcę, abyście wiedzieli, że ten tekst nie ma na celu marudzenia na temat świąt i przekonywania Was do moich teorii. Zamierzam po prostu podzielić się tym co sądzę o tym okresie i zrobię w to sposób, który wychodzi mi najlepiej. Zacznę od tego, że magię świąt zabija już na wstępie brak śniegu. W tym roku warunki meteorologiczne są takie, jakie są i nie da się nic z tym zrobić. Zamiast śniegu mam za oknem kałuże i nawet nie czuję takiego chłodu, jakim powinna charakteryzować się zima. Co prawda temperatury spadły, ale śniegu nadal nie ma i nie będzie, a teraz najzabawniejsze: w sumie się z tego cieszę. Ostatnio podróżuję dużo pociągami i wizja wagonu, który utkwił w zaspach nie podoba mi się wcale, a wcale. Dlatego mam trochę żalu, że za oknem nie ma białego puchu, ale równocześnie się cieszę z tego powodu. Tak, to trochę skomplikowane...

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Książka: Tonąc w Zimnym Płomieniu

Chociaż uważam siebie za wielkiego miłośnika japońskiej kultury, to niestety nie mogę pochwalić się znajomością wielu książek rodem z Japonii. Praktycznie poza kilkoma podręcznikami historii, krótkim spotkaniem z Haruki Murakamim i książką, której zamierzam poświęcić ten tekst, nie czytałem niczego napisanego przez autorów pochodzących z Kraju Kwitnącej Wiśni. Po lekturze zbioru opowiadań " Zimny Płomień" autorstwa Yukio Mishimy, jestem pewny, że muszą bardzo dużo nadrobić.

Zacznę może od tego, że sama postać autora jest niezwykle ciekawa. Współcześni często umniejszają jego znaczenie dla literatury japońskiej, a może nawet światowej. Dzieje się tak, ponieważ Mishima, a właściwie Kimitake Hiraoka, dokonał swojego żywota popełniając publicznie samobójstwo w tradycyjny sposób( seppuku), a wcześniej był liderem konserwatywnej bojówki, o nazwie Tatenokai- Stowarzyszenie Tarcz. Z tego powodu bogata twórczość Yukio Mishimy, obejmująca ponad 40 powieści, tomów poezji, esejów oraz dramatów nō i kabuki, oraz fakt wieloletniego kandydowania do literackiej nagrody Nobla, została przyćmiona przez kontrowersyjne wydarzenia z końcówki życia tego płodnego artystycznie, twórcy. Mishima posiadł talent dany niewielu. Z jego opowiadań bije odczucie obcości i powodują one, że czytelnik od razu zostaje wchłonięty do fascynującego świata, który chce zgłębić i stać się jego częścią.