Witam Was po bardzo długiej przerwie. Zbyt wiele działo się przez ten czas, by o tym opowiadać. Dziś moja recenzja filmu polskiego,Tak, wiem- kto by chciał oglądać polski film? A jednak skusiłam się po pochlebnych opisach prawdziwych znawców. Przedstawiam Wam przepis na kolorowy misz-masz. Zaczynajmy więc.
Na początek należy zatrudnić młodych, znanych z trudnych ról aktorów, jak Jakub Gierszał, czy Tomasz Schuchardt. Dla smaczku dodać wybitną Katarzynę Figurę. Do tego kilka ładnych młodych aktorek i oczywiście- obsadzanego ostatnio wszędzie Tomasza Kota (którego cenię za grę aktorską, jednak boję się, że pewnego dnia mi wyskoczy z lodówki). Przyprawić przaśnym klimatem przygranicznego miasteczka z lat 90', groźnymi Rosjanami i burmistrzem- stałym bywalcem domu publicznego. Zamieszać? A skąd- Gierszała i Schuchardta skłócić z powodu dziewczyny i konfliktu kulturowego. Dorzucić grzechy młodości z miejscowym policjantem i wujka celnika. Czy to fabuła? Nie, to tło dla wyjazdów do mitycznego Reichu. Dla "jumania" zagranicznych dresów i adidasów.
czwartek, 3 stycznia 2013
sobota, 27 października 2012
Sport: Koniec lata i żelbeton
Po polskich stadionach
i ulicach od dawien dawna krąży krótka, ale jakże treściwa pieśń: PZPN, PZPN,
jebać, jebać, PZPN. 26 października doszło do zmiany sternika tejże łajby.
Wielu fanów polskiej piłki cieszy się z tego, że nowym prezesem został Zbigniew
Boniek. Mam jednak wątpliwości, czy ta radość nie jest bezpodstawna.
Fakt faktem, Zibi był jednym z najwybitniejszych polskich
piłkarzy. Co z tego, skoro Grzesiu Lato również. Ze skruchą muszę również
przyznać, że kiedy Michał Listkiewicz oddawał stołek, cieszyłem się, że
prezesem został właśnie Lato. Młodzieńcza naiwność.
Świetnie, że Boniek zna Platiniego. Świetnie, że
zadeklarował, iż jest w stanie pracować za darmo. Świetnie, że pan Zbigniew
demagogicznie deklarował, iż piłka nożna, to sport dla kibiców. Istnieje tylko
jeden problem. Dlaczego ja mu nie wierzę? Nie ufałbym także Potokowi,
Antkowiakowi, czy Koseckiemu, który bądź co bądź, niczym rasowy polityk,
potrafił bardzo pięknie mówić o swoich ideach i założeniach.
środa, 17 października 2012
Polityka: Konformizm
SystemAutomatycznegoKOdowania
Weno, Weno, Weno,
piękna ma muzo, w końcu mnie dopadłaś. Tyle, że w smutnych okolicznościach,
kiedy uświadomiłem sobie, że mimo mojego wybujałego ego, ja też należę do grona
konformistów. Mój indywidualizm objawia się ewentualnie w tym, iż pewnie
bardziej cieszę się z powstania tego tekstu, aniżeli Wy.
A teraz do sedna. Od 1996 roku sprzedano już ponad miliard
smartfonów. Za trzy lata ma stuknąć kolejny miliard. Cóż więc z tego wynika? To,
że 1/7 ludzi na świecie dysponuje już tego typu urządzeniem, a ja wśród nich.
Ależ wstyd. Nawet wymówka, że jest to jednak jakieś ułatwienie życia, nie
oczyszcza mnie z winy. Czuję wstyd.
I to większy wstyd, niż po pierwszej próbie rozegrania meczu
Polska – Anglia. Rodzime media o tym huczą, za granicą fakt ten również nie
przeszedł bez echa. Ciężko nawet zliczyć nowe dowcipy dotyczące zalanego
Stadionu Narodowego. Można po raz kolejny zrzucić winę na PZPN, o którym cały
kraj śpiewa niezbyt przychylne piosenki. Na szczęście (mimo że mamy już jesień)
Lato już się kończy. Od siebie, mogę tylko dodać, że wcale nie jestem
zaskoczony tą „katastrofą”. Zdążyłem się już rozczarować, kiedy licho wzięło
moją wizytę na otwarciu ów stadionu. Po wielu perturbacjach związanych z
otwarciem „Narodowego” i rozegraniem meczu o Superpuchar Polski pomiędzy Legią
i Wisłą (który nie odbył się do dziś!), już nic nie zaskoczy mnie w tej
patologicznej instytucji. Na szczęście remis z Angolami, to według mnie
pozytywny rezultat, mimo niesmaku, który pozostał. Chyba, że to nieprzyjemny posmak
dzisiejszych zabiegów stomatologicznych.
niedziela, 3 czerwca 2012
BLOGówka 3.06.2012 r.
Aby tchnąć tu nieco
więcej życia, wzbogacając bloga o kilka świeżych informacji, dziś publikujemy
nasz subiektywny przegląd mediów.
Jednak do 67-lat
Mimo że prezydent Komorowski spotkał się z Piotrem Dudą,
przedstawicielem Solidarności, ustawa mówiąca o zwiększeniu wieku emerytalnego
do 67-lat została już podpisana. Po krótkim sporze rzeczników prezydenta i
reprezentantów NSZZ, o tym, kto kogo zaprosił, historia ta prawdopodobnie
dobiegnie końca. Ciekawe o ile % wzrosło poparcie Komora, tylko za to, że
zlitował się i porozmawiał z reprezentantami narodu…
Towarzysz Bolek
Bajka o Bolku i Lolku to nuda, w porównaniu do historii
związanej z towarzyszem Bolkiem. Dr hab. Sławomir Cenckiewicz otrzymał
dokumenty, które sugerują, że wspomnianym „współpracownikiem” był niejaki Lech
W. Najsłynniejszy elektryk, zwany dalej Wałęsą mimo to straszy kolejnymi
procesami. Nie zniechęciło go nawet 700 podpisów dziennikarzy i ludzi nauki,
którzy twierdzą, że to właśnie on był tw. Bolkiem.
Walka z
przestępczością w Gwatemali
Trzeba przyznać, że gwatemalscy politycy są bardzo
pomysłowi. Wpadli bowiem na pomysł, iż legalizując narkotyki, zmniejszą
przestępczość w swoim kraju. Ciekawa koncepcja, nieprawdaż? Aczkolwiek na razie
zlikwidowano plantację maku w miasteczku Tuinina.
środa, 30 maja 2012
Polityka: Kosowo jest serbskie
Od czasu do czasu
warto przyjrzeć się polityce ze świata, a nie tylko naszego bagienka. Dziś postaram
się jednak wybiec dalej, aniżeli spekulacje „pani ministry” Muchy, dotyczącej
tego, gdzie będą mieszkać rosyjscy piłkarze, bądź o marszu rosyjskich fanów przez
Warszawę. Wybiegniemy też nieco dalej w wątki historyczne, nie tłumacząc
Barackowi Obamie, czy istniały „polskie obozy śmierci”. Tym razem chciałbym
zwrócić Waszą uwagę w stronę jakże spornego Kosowa.
17 lutego 2008 roku Kosowo ogłosiło swoją niepodległość.
Sprawa nie była jednak na tyle oczywista, aby każdy od tak to zaakceptował.
Polscy politycy ustosunkowali się do tej kwestii dopiero po kilku dniach, choć
decyzja, która zapadła pozostawia według mnie wiele do życzenia. Niech
najsilniejszym argumentem w tej kwestii będzie fakt, iż nawet ONZ do dziś
oficjalnie nie przyznał, że suwerenność Kosowa, to oczywista
kwestia.
czwartek, 24 maja 2012
Społeczeństwo: Ku ochronie życia i rodziny
Rozumiem, że świat
się zmienia, a wraz z nim nadciąga nowe. Tyle tylko, czy mamy prawo przyzwalać
na to, aby nowoczesność niszczyła to, co najważniejsze? Aczkolwiek, jeśli dla
Ciebie Drogi Czytelniku są to pieniądze, w tym tekście niestety nie znajdziesz
nic dla siebie. Słowa te są bowiem skierowane do osób, które szanują swoją
rodzinę i życie człowieka.
Może i powyższy wstęp brzmi trochę patetycznie, ale żeby nie
popadać w zbyt nostalgiczny ton, postaram się też o szczyptę ironii. Co zaś
będzie przyczyną dzisiejszego wywodu? 2 czerwca i warszawska Parada Równości. Nie tylko aktywiści, narodowcy i patrioci
powinni sprzeciwiać się tego typu przedsięwzięciom. O normalny kraj powinna
walczyć każda rodzina. Czy ktoś z nas chciałby mieć syna, albo brata geja? Nie
pozwólmy więc, aby dewianci propagowali swoje chore postawy. Zarówno młodzi
ludzie, jak i dzieci, które będą miały okazję zobaczyć marsz zboczeńców, zwany
Paradą Równości, z pewnością nie powinny zapisywać go w swojej pamięci, jako
coś pozytywnego. Czy ktoś z nas chciałby być świadkiem gwałtu? Oglądanie całej
rzeszy (oby tylko nie poczuli się neofaszystami) zwyrodnialców jest wydarzeniem
analogicznym.
środa, 4 kwietnia 2012
Film: Strach przed... Wymiotami?

Krew, dużo krwi, a będąc szczerym jej wiadra! Dorzućcie do tego jeszcze sporą dawkę jęków, wyprutych flaków i fekaliów, a będziecie patrzeć na obraz kina, które miało straszyć. Piszę w czasie przeszłym, ponieważ dla mnie współczesne horrory nie mają nic wspólnego ze strachem i odczuwaniem lęku przed nieznanym, a służą jedynie sprawdzaniu wytrzymałości żołądków widzów. Dlaczego tak się stało i czy dzisiejszy miłośnik horroru to bezwolna kukiełką, która podskakuje radośnie na widok cierpienia? Próba odpowiedzi, podparta sporą dozą przykładów, poniżej.
Wczoraj...
Jako dziecko miałem dość sporą paletę filmów, na które nie mogłem patrzeć, a sama myśl o nich powodowała u mnie niekontrolowaną gęsią skórkę. ,, Egzorcysta", ,, Piątek 13", czy ,, Omen" były dla mnie traumatycznym przeżyciem, którego nie chciałem nigdy przeżyć. Oczywiście z wiekiem lęk minął i uważam te filmy za bardzo dobre, ale moje wspomnienia idealnie pokazują to, czym był kiedyś horror. Kino grozy miał wzbudzać lęk i niepokój. Widzowie doskonale zdawali sobie sprawę( zresztą nadal tak jest), że to co widzą na ekranie to fikcja, jednak pomimo tego się bali. Oczywiście w tych filmach niekiedy występowały krwawe i obrzydliwe sceny( choćby kontrowersyjna do dzisiaj masturbacja krzyżem z ,, Egzorcysty"), jednak widz nie czuł się nimi przytłoczony tak jak dzisiaj i miały one jakiś cel.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




