Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Książka: Tonąc w Zimnym Płomieniu

Chociaż uważam siebie za wielkiego miłośnika japońskiej kultury, to niestety nie mogę pochwalić się znajomością wielu książek rodem z Japonii. Praktycznie poza kilkoma podręcznikami historii, krótkim spotkaniem z Haruki Murakamim i książką, której zamierzam poświęcić ten tekst, nie czytałem niczego napisanego przez autorów pochodzących z Kraju Kwitnącej Wiśni. Po lekturze zbioru opowiadań " Zimny Płomień" autorstwa Yukio Mishimy, jestem pewny, że muszą bardzo dużo nadrobić.

Zacznę może od tego, że sama postać autora jest niezwykle ciekawa. Współcześni często umniejszają jego znaczenie dla literatury japońskiej, a może nawet światowej. Dzieje się tak, ponieważ Mishima, a właściwie Kimitake Hiraoka, dokonał swojego żywota popełniając publicznie samobójstwo w tradycyjny sposób( seppuku), a wcześniej był liderem konserwatywnej bojówki, o nazwie Tatenokai- Stowarzyszenie Tarcz. Z tego powodu bogata twórczość Yukio Mishimy, obejmująca ponad 40 powieści, tomów poezji, esejów oraz dramatów nō i kabuki, oraz fakt wieloletniego kandydowania do literackiej nagrody Nobla, została przyćmiona przez kontrowersyjne wydarzenia z końcówki życia tego płodnego artystycznie, twórcy. Mishima posiadł talent dany niewielu. Z jego opowiadań bije odczucie obcości i powodują one, że czytelnik od razu zostaje wchłonięty do fascynującego świata, który chce zgłębić i stać się jego częścią.

środa, 24 sierpnia 2011

Książka: Się zamarza się

Czy człowiek może sterować historią, czy jest raczej tylko małym trybikiem w jej mechanizmie? Co odróżnia prawdę od kłamstwa i świat oparty, na której z nich byłby lepszym? Logika podpowiada, że ten pierwszy, ale... Na te i inne pytanie stara się odpowiedź " Lód". Ta monumentalna bo licząca ponad 1000 stron powieść, nie traktuje tych kwestii w sposób banalny, lecz stara się podejmować z czytelnikiem wysublimowaną grę. Dajcie się porwać Jackowi Dukajowi i razem z głównym bohaterem powieści odwiedźcie mroczne zaułki Warszawy, luksusowe wnętrza Ekspresu Transsyberyjskiego, pełen bogactw Irkuck oraz...

Według Martina Heideggera człowiek istnieje, o ile jest postrzegany przez innych. Na podobnych przemyśleniach oparta jest postać głównego bohatera powieści, Benedykta Gierosławskiego. Ten młody, zdolny matematyka jest bardziej sumą poglądów na jego temat jakie prezentują inni ludzi, niż prawdziwą osobą( awanturnik, hazardzista, hrabia węgierski...). Z tego powodu szybko stwierdza, że nie istnieje. Nie jest mu jednak dane negować swój byt w spokoju. Carskie Ministerium Zimy kupuje mu bilet wprost do serca Syberii- Irkucka- i wysyła tam z misją odnalezienia własnego ojca. Filip Gierosławski znalazł się tam z powodu udziału w buncie przeciwko Carowi, a teraz podobno rozmawia z lutymi...

wtorek, 19 lipca 2011

Książka: Opowieść z pustynnej planety

Jakie książki sprzedają się w Polsce najlepiej? Nie akceptuję odpowiedzi typu romansidła dla kur domowych, czy retro kryminały. W kraju nad Wisłą, aby osiągnąć sukces wydawniczy wystarczy napisać powieść z wątkiem fantastycznym. Całe półki księgarni zajmują opasłe tomiszcze fantasy napisanego przez Polaków. Powieściom tym najczęściej nie można zarzucić niczego innego niż nudę. Na całe szczęście spośród stosu podobnych do siebie książek można jeszcze wyłapać reedycje klasyków.

„ Diuna” to powieść sf napisana przez Franka Herberta w 1965 roku. Doczekała się już wielu wydań i wznowień, a mnie przyciągnęło do niej piękne wydanie okraszone ilustracjami Wojciecha Siudmiaka, ale o tym później… Nie jestem już takim fanem fantastyki jak kiedyś, przejadł mi się ten gatunek prozy, tak, więc podszedłem do „ Diuny” z pewną rezerwą. Wiedziałem, że jest to kultowa książka, która ma wielu fanów, jednak nie spodziewałem się tego, co przeczytałem. Nie uprzedzajmy jednak faktów.

czwartek, 16 czerwca 2011

Książka: "Kilka nocy poza domem"- kilka godzin w skmce


Dostałam wskazówki, jak szkolić swój warsztat. A jedną ze wskazówek było przeczytanie książki Tomasza Piątka "Kilka nocy poza domem".

Nie wiem, czy to porywająca akcja, czy po prostu głód czytania sprawił, że przeszło dwustu-stronicową książkę zjadłam w kilka godzin.

Autor w ciekawy sposób ukazuje realia pracy w redakcji na początku nowego tysiąclecia.
Książka powstała w 2002 roku, więc nie brakuje w niej zachłyśnięcia się komputeryzacją i nowoczesnością, a jednocześnie pokazane są w niej najpierwotniejsze instynkty.