Za oknami nastała
zima, która w tym roku (na szczęście) niespecjalnie zaskoczyła drogowców. Dla
naszego bezpieczeństwa, dla bezpieczeństwa całego narodu i społeczeństwa,
chciałbym jednak ogłosić ZAKAZ ROWEROWANIA.
Nie ma to być bezsensowne ograniczenie prędkości, niczym na
trasie ścieżki rowerowej Gdańsk – Sopot. Nie chodzi też o fakt, że jazda
rowerem po śniegu jest niebezpieczna, niczym seks z Anną Grodzką, czy też
Krzysztofem Bęgowskim. A zresztą, to jedno i to samo. Notabene, „Ruch Paligłupa”
planuje wznieść pana Annę na wicemarszałka sejmu. Przy tej masie upadek może
być bolesny. Dlatego też winno się jeszcze zastanowić, czy warto ryzykować. Na
szczęście nasz rząd, którego niestety jestem wielkim przeciwnikiem, dba o pana
Annę i partie inne, niż RPP nie mają ochoty na takiego wicemarszałka. Tymczasem,
żeby zobaczyć, co ciekawego dzieje się na profilu Anny Grodzkiej, będziecie
zmuszeni wcisnąć „czytaj więcej”. Ot, taki chwyt marketingowy.





