poniedziałek, 2 maja 2011

Społeczeństwo: Legalne morderstwa

SystemAutomatycznegoKOdowania
Jesteśmy w trakcie wspaniałego weekendu majowego, który zazwyczaj nie wiąże się z żadnym świętowaniem, a po prostu odpoczynkiem i urlopem. Święto konstytucji, święto flagi, gdzieś pomiędzy beatyfikacja Jana Pawła II i komunistyczne święto pracy. Ot, taki początek maja, a nad tym wszystkim nasze lenistwo.



Jako, że dawno nie publikowałem tu nic z serii SystemuAutomatycznegoKOdowania, czas na nowy felieton. W końcu ten nasz świat taki kolorowy, że zawsze jest o czym napisać. Na przykład o święcie w USA, które narodziło się z zabicia Osamy Bin Ladena. Faktycznie człowiek to podły i zły i nie będę za nim płakał, ale zastanawiam się, czy huraoptymizm amerykański, głoszący koniec wojny z terroryzmem jest słuszny. Oczywiście zlikwidowanie przywódcy Al-Kaidy, to wielki sukces, jednak ja nie nazywałbym tego zlikwidowaniem całego terroryzmu. Ludzie Bin Ladena nadal żyją, a gdzieś w Azji, czy Afryce, swobodnie hasa sobie jego prawa ręka rodem z Egiptu. Zło nadal może się więc czaić za rogiem.

niedziela, 1 maja 2011

Sport: Cała prawda o Euro 2012

Zegar tyka nieuchronnie! Z każdą chwilą jesteśmy coraz bliżej Euro 2012. Mistrzostwa Europy miały być dla naszego kraju wielką szansą. Politycy zapowiadali wybudowanie kilometrów autostrad i renowację kolei, a przedstawiciele PZPN zapewniali Nas, że tym razem wygramy. Niestety, wszystko wskazuje na to, że skończy się tylko na zapowiedziach… Co prawda do Euro zostało jeszcze trochę czasu, jednak już teraz wiadomo, że cała impreza będzie się odbywała na zasadzie, dobrzej znanej Polakom, fuszerki. Kto jest winien tych wszystkich zaniedbań?



Poniższe stenogramy miały ukazać się w ubiegłym numerze „ Gazety Lewackiej”. O dziennikarzu, przygotowującym materiał na ich podstawie, słuch zaginął, a jego rodzinie grożono.

piątek, 29 kwietnia 2011

Społeczeństwo: Ślubuję, że mnie to nie interesuje

Od kilkunastu dni media karmią nas masą informacji związanych ze ślubem brytyjskiego księcia Williama. Do owego święta doszło dziś, a od rana możemy wręcz czuć przesyt tego wydarzenia. Zastanawia mnie jednak, co my - Polacy, mamy z tym wspólnego?


Oczywiście w mediach temat, równa się rzecz ważna. Sam wielokrotnie cierpiałem na brak weny związanej z wymyśleniem choćby wątku, który warto by poruszyć. A przecież od tego zaczyna się cały dziennikarski fach. Rozumiem więc, że od pewnego czasu wspominano o ślubie Williama i Kate. W końcu nie żyjemy w Ciemnogrodzie i powinniśmy wiedzieć, co dzieje się w świecie.

niedziela, 10 kwietnia 2011

Społeczeństwo: Ale portale

Ludzie mają dwie podstawowe tendencje. Jedną do majsterkowania, eksperymentowania i wymyślania gadżetów oraz drugą, do uzależniania się od nich. Kiedy w Polsce powstał duży portal społecznościowy, miał on na celu łączyć ze sobą dawnych znajomych ze szkolnej ławki. Koncepcja ciekawa, tyle tylko, że przerodziła się w istną manię.

O ile pamiętam, zaczęło się od strony fotka.pl. Nie miała ona tak szczytnych założeń, jak aktualne portale społecznościowe. Po co więc była? Żeby móc pokazać się wirtualnym znajomym, bądź po prostu pochwalić i polansować się swoim zdjęciem. Ongiś nawet ja byłem młody i głupi (o ile nie jestem nadal) i chwaliłem się swym pięknym licem przed nowopoznanymi koleżankami. Na szczęście pojawił się jakiś trywialny bodziec i wydostałem się z tej matni. Żadna z niewiast nie mogła mi już napisać „dyszka to za mało, by opisać Twoje ciało”. Ku mojemu nieszczęściu na portalu pojawiły się coraz odważniejsze fotki, a ludzie uzależnili się od tego jakże bezideowego portalu.

czwartek, 31 marca 2011

Muzyka: (Big) Lebowski


Polska muzyka wciąż nie przestaje mnie zaskakiwać. Co rusz powstają projekty, które tworzą naprawdę ambitnie i z rozmachem. To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że wcale nie odstajemy od „reszty świata”. Skłonny jestem nawet stwierdzić, że dorównujemy jej talentem, a czasem nawet przewyższamy umiejętnościami.

Scena progresywna w naszym kraju ma wielu zdolnych i zasłużonych przedstawicieli. Grup takich jak Riverside czy SBB nie trzeba przedstawiać. Są też młode dopiero co raczkujące projekty, które wydając swój debiut pukają do bram progrockowej czołówki. Jednym z nich jest Lebowski.
Skład uformował się na dobre już w 2002 roku. Na płytę trzeba więc było czekać 8 lat, ale Panowie w pełni wynagrodzili nam ten okres. Nagrali płytę, którą ciężko zaszufladkować. Niby to rock progresywny, ale mnóstwo tu różnych smaczków, orientalizmów. Jeżeli już pokusiłbym się o sklasyfikowanie Lebowskiego to 
najtrafniej opisuje ich termin artrock.

środa, 30 marca 2011

Społeczeństwo: Pasja ponad wszystko

"Czujesz się dziwnie, kiedy idąc w szaliku, czy jakiejkolwiek innej części garderoby, na której znajduje się herb klubu, wszyscy patrzą na Ciebie, jak na bandytę, czy złodzieja. Ewentualnie wśród młodych chłopaków wywołuje to respekt. Barwy to jednak rzecz święta. No właśnie, bo kibice mają swoje święte zasady, które w społeczeństwie po prostu zanikają. Wszyscy wyzywają nas od bandytów, małp, bezmózgów. Zastanawia mnie jednak, jak wielki odsetek społeczeństwa odniósł jakiś uszczerbek na zdrowiu, wyrządzony przez kibica. Jeśli nie chcesz się w to bawić, to się nie bawisz, proste."

Listopad.
Piątkowy poranek.
W oddali majaczą światła lokomotywy. Na peronie policjanci nerwowo przestępują
z nogi na nogę.
Ktoś pyta: "To dużo ich jedzie?", a wtedy jak na komendę z głośnika słychać gong
i nosowy głos "Pierwsze sześć wagonów przeznaczone jest dla kibiców", wśród podróżnych rozlega się szmer, z którego można wyłapać pojedyncze zdania. "Jadą znów ci chuligani", "Pieprzone darmozjady pewnie przez nich to opóźnienie" i całe mnóstwo innych mniej lub bardziej nieprzychylnych komentarzy. Wreszcie wypełniony kibicami, opóźniony pociąg leniwie wtacza się na stację.
W wagonach widzę uśmiechnięte twarze, słyszę śpiewy. Atmosfera jest radosna i pełna wyczekiwania, pomimo strachu wsiadających do jak najdalszych wagonów składu pasażerów.
W moim przedziale siedzą dwie studentki i dwóch panów koło czterdziestki ubranych
w koszulki z barwami swojej drużyny.
Uśmiech i sposób, w jaki rozmawiają o nadchodzącym meczu odejmuje im lat.
W ich oczach widać pasję i zaangażowanie.
"Moja stara nie może zrozumieć, że wciąż to robię. Ale jak mam przestać? Od dziecka jeżdżę na mecze. To moja pasja. Moje życie."- mówi jeden z nich z emocją w głosie.

poniedziałek, 28 marca 2011

Film: Wysmakowana wizualnie wydmuszka

Efekty specjalne stały się codziennością kina. Coraz trudniej wyobrazić sobie film ich pozbawiony, a wpływ na taką sytuacją ma postępujący rozwój cyfrowych urządzeń. Pomimo tego pozostaje jeszcze paru reżyserów próbujących wyrwać się z zaklętego kręgu komputeryzacji kina( np. Christopher Nolan). Zdają sobie oni sprawę z zagrożenia wynikającego z nadmiernego wykorzystywania efektów specjalnych, jednak Joseph Kosinki, twórca filmu „ Tron Dziedzictwo” , nie jest takim reżyserem…



Czy mieliście kiedyś do czynienia z taką sytuacją? Poznajecie piękną dziewczynę( lub chłopaka), której wdzięk oczarowuje Was od pierwszych sekund spotkania. Mózg zaczyna podpowiadać różne scenariusze najbliższych kilku godzin, a Wy myślicie tylko o tym, żeby nie wypaść na idiotę. Nagle obiekt Waszego zainteresowania otwiera usta, a cały czar pryska… Nie jesteście wstanie wytrzymać ani minuty dłużej i myślicie: „ Boże, jaka ona pusta”! W przypadku filmu „ Tron Dziedzictwo” mamy do czynienia z analogiczną sytuacją.