Miejscowość o nazwie Limanowa już od dłuższego czasu kojarzy się z wieloma wybrykami nacji Romów. Głośno robi się jednak dopiero wtedy, gdy Polacy postanowią walczyć o swoje. Niestety tu znów pojawia się wątek politycznej poprawności i obawy o rasizm. Walka o swoje, jest przecież nietolerowaniem innych. A to ze względu na narodowość, a to ze względu na kolor skóry, czy choćby kulturę. Takie to niebezpieczne życie w towarzystwie nieco innych.

W Wielkiej Brytanii krąży anegdota mówiąca o tym, że Murzyni siedzą w biurach, nic nie robią, a kiedy szef zwraca im uwagę, oskarżają go o rasizm. W Polsce jest podobnie. Cyganie mają piękne piosenki, a i ich kolorowe suknie również budzą podziw. Jednak jeśli ktoś zaczyna się zastanawiać skąd mają pieniądze na BMW, czy inne gadżety, stawia krok tuż obok przepaści do rasizmu. Przecież Romowie uczciwie na to wszystko pracują, a od państwa nie biorą ani grosza.




